Pralnia.

by

Przez wiele tygodni oddawaliśmy rzeczy do pobliskiej pralni. Pani ma dużą sympatię do Krzysia, więc często odliczała kilka euro od końcowego rachunku. Niestety część rzeczy wracała z plamami a moja śnieżnobiala nowiutka bielizna stała się po jednym praniu łososiowa 😦 Dziś na moich ulubionych białych spodenkach znalazłam popiół po papierosie i zółte plamy. Niełatwo będzie wytkłumaczyć, że jestesmy niezadowoleni z usług bo angielski nie jest zbyt popularny w tym kraju dlatego najprawdopodobniej zmienimy pralnię.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: