Zwiedzanie miasta – na cisteczka do Belém

19 Maj 2009 by

W ten weekend niedziele poświęciłem na wypróbowanie nowego sposobu poruszania się po Lizbonie. No może to szumnie brzmi bo oczywiście nie całej głównie po jej zachodniej stronie (głównie dlatego że tam mieszkam). Co w tym takiego wyjątkowego? Ano że przy spełnieniu kilku warunków – jazda autobusami jest za darmo – oczywiście wszystko legalnie 🙂

Żeby sprawdzić moją teorię wybrałem się gdzieś blisko – do Algés i Belém. Wyprawa się udała 🙂 mam kilka nowych zdjęć – zobaczyłem nowe miejsca i przypomniałem sobie stare – no i oczywiście zjadłem ciacha (nie tak dobre jak te Niuni) ale jednak. Ciastka – to Pastéis de nata. Każdy kto był w Lizbonie (lub nawet w Portugalii) o nich słyszał.  Nie będę się o nich rozpisywał – ponieważ łatwiej mi je zjadać niż pisać o nich. w między czasie można obejrzeć sobie filmy:

A tu można obejrzeć sobie resztę zdjęć z tej wyprawy. Jak zwykle szczegóły wyprawy w opisach zdjęć.

Torre de Belém

Torre de Belém

Ciekawe linki:

Reklamy

Ciekawe miejsca w sieci #1

15 Maj 2009 by

Dziś chwilka na poczytanie kilku konkurencyjnych stron.

Na dziś to koniec.  Może macie jeszce jakieś ciekawe linki?

Kome bak

15 Maj 2009 by

Chciałem napisać to po portugalsku ale jeszcze daleko mi do tego więc napiszę to w innym czytelnym języku.

Nie da się ukryć ale od jakiegoś czasu ten blog a tak naprawdę jego poprzednia wersja (www.wportugalii.blogspot.com) przeżywały dni zapomnienia o. Powody były prozaiczne – wróciliśmy do Polski. Więcej czasu poświęcaliśmy na prowadzenie naszego wspólnego bloga (http://kamilkaikrzys.pl) niż tego. Ostatnio znów udało nam się zawitać w Portugalii więc wracamy do publikowania specyficznych postów również na tym blogu – ale zachęcamy do czytania obu.

Plaże.

22 sierpnia 2008 by

Nikt nie kocha plażowania tak bardzo jak ja 🙂 Moje Kochanie wie, że jak zbliża się weekend to chociaż na chwilę będę chciała poczuć piasek pod stopami 🙂 Ostatnio pogoda jest jednak niepewna-mało słońca i duży wiatr, co nad oceanem może być kłopotliwe. gdy byliśmy na półwyspie Troja mieliśmy namiastkę burzy piaskowej;) W drodze powrotnej natomiast gdy płynęliśmy promem nie mogłam zapanować nad spódniczką;) Dlatego na przejażdżkę promem proponuje sweter i spodnie i lornetkę bo można przy odrobinie szczęścia zobaczyć delfiny:)

Plaże są tutaj różne ale każda ma swój niepowtarzalny urok. W Costa de Caparica piasek jest bardzo delikatny i sypki jak mąka ma jasnożółty dość jednolity odcień jeśli trafi sie na przyplywb to mozna znależć piękne muszelki i otoczaki. Wtedy tez wielu ludzi zabiera co tylko ma pod reką-zabiera dziecku wiaderko, woreczek, puszke po coca coli i łowi rózne muszlaste zwierzątka przegrzebki, mule i inne „galaretki” które pózniej wysysaja przy odrobinie cytrynki lub bez. Mozna sie tez czasami natknąć na wysuszonego na słońcu kraba lub jego porozrzucane kawalki.

Na półwyspie Troja duża część plaży jest pokryta muszelkami lub tym co z nich pozostało dlatego pisek jest gruby, granulkowany jasny, kremowy. Gdy po raz pierwszy przechadzałam sie plażą czułam pod staopami każde ziarenko, a drobne fragmenty muszelek przyklejaly się mocno do ciala.

Spędzilismy tam cudpwny czs.pomimo tegoże ze dotarlismy tam przed 18 gdy wiekszośc ludzi opuszczala plażę to bylo niezwykle romantycznie. Spacerowalismy, zbieralismy muszle i delektowalismy się bardzo egzotycznym widokiem. Gdy stałam na brzegu i spoglądalam na przezroczystą wodę w której swobodnie falowaly glony i wodorosty miałam wrażenie, że jestem na bezludnej wyspie, Było pięknie mysle jednak, ze sam krajobraz to nie wszystko tak cunie bylo dlatego, że dzielilam te spojzrenia i doznania z Moim Kochaniem i to że bylismy tam razem tworzylo niezywkłą niezapomniana aurę. Czekam na kolejną wyprawę:)

Pralnia.

22 sierpnia 2008 by

Przez wiele tygodni oddawaliśmy rzeczy do pobliskiej pralni. Pani ma dużą sympatię do Krzysia, więc często odliczała kilka euro od końcowego rachunku. Niestety część rzeczy wracała z plamami a moja śnieżnobiala nowiutka bielizna stała się po jednym praniu łososiowa 😦 Dziś na moich ulubionych białych spodenkach znalazłam popiół po papierosie i zółte plamy. Niełatwo będzie wytkłumaczyć, że jestesmy niezadowoleni z usług bo angielski nie jest zbyt popularny w tym kraju dlatego najprawdopodobniej zmienimy pralnię.

iPhone 3G w Portugalii – NIE !!!

14 sierpnia 2008 by


Pamietacie jak pisalem o tym telefonie 😛 i jak nie chialbym go juz miec – z bardzo wielu powodow?

Miedzy innymi takich:


Ale rozwniez dla tego ze mozna juz kupuic duzo (bardzo, choc powiedzialbym ogromnie) lepszy telefon w duzo nizszej cennie i lepszym planem. Mowie o telefonie Samsung Omnia i strona z testem.
Ponadto w sieci TMN, ktora jako jedyna w PT nie ma w swojej ofercie IPhona 3G telefon jest dostepny w bardzo ciekawych taryfach wlaczajac w to darmowy internet i wifi.

Wiec wspolczucie dla tych ktorzy wydali kase na „zabawke” 😛

Telefon w Portugalii

14 sierpnia 2008 by

Dzis bedzie o kolejnym ciekawym zjawisku w Portugalii. W prawdzie nie sprawdzalem jak jest w innych krajach wiec pewnie to nie jest takie wyjatkowe ale…

Czesto widze ludzi z kiilkoma telefonami komorkowymi, najczesciej trzema. Nie sa to handlarze 😛 Otoz w Portugalii podobnie jak do niedawna w polsce dziala trzech glownych operatorow telefoni komorkowej. TMN, Optimus i Vodafone . Najciekawsze jest to ze kazdy z tych operatorow posiada w swojej ofercie taryfe nie posiadajaca limitow!

W Vodafone jest to Vita91 Extreme Extravaganza. Opisze ta bo akurat z niej korzystam, ale inne odpowiedniki w innych sieciach sa podobne.

Po zakupie startera (tak to jest oferta pre-paid) za okolo 10 euro dostajemy 5 euro na start (pozostale 5 euro dostajemy przy okazji kolejnych doladowan). Nastepnei doladowujemy konto za okolo 10 euro. Mozna to zrobic w bankomacie lub w sklepie firmowym Vodafone. Drugie rozwiazanie jest duzo lepsze dla turystow, do doladowania przez bankomat konieczne jest posiadanie konta w Portugalii. W sklepie prosimy o doladowanie konta i zmiane taryfy na Extravaganza i czekamy na SMS z potwierdzeniem. Po aktywacji z naszego konta zniknie 10 euro i tak co miesiac 🙂

Co dostajemy w zamian. Nielimitowane polaczenia glosowe, SMS,MMS, i videorozmowy do osob korzystajacych z taryfy Extravaganza i YORN w sieci Vodafone. Ponadto rozmowy z takiej karty do kraju wychodza taniej niz korzystanie ze swojej karty i roamingu, choc w przypadku dzwonienia za granice to nie jest najlepsza opcja 😛 Ta taryfa pokazuje swoja sile jesli jest sie na dluzej niz kilka dni i jest sie w conajmniej dwie osoby (w tedy mozna rozmawiac miedzy soba ile sie chce).

Wiec jesli bedziecie jechac na dluzej do PT i rozmawiac wiecej niz 15 euro (na karte i doladowanie) * 3.3 zl srednia cena euro / 2.2 zl (koszt rozmowy w roamingu wg. eurotaryfy) = okolo 23 minut. To nie ma co czekac !!!!

Swoja drogo porownujac to do mojej oferty w sieci Era w ktorej mam 2000 minut miesieczenie do jednej osoby i 50 do wszystkich sieci w abonamecie za 60 zl wcale sie nie dziwie ze nosza po trzy telefony 😛 Choc ja mam tylko jeden 😛

Posilki w portugalii

6 sierpnia 2008 by

Odwiedzajac portugalje mozna zetknac sie z dzinwnym acz konsekwetnie przestrzeganym zwyczajem dotyczacym por posilkow. Kilka slow na ten temat.

Sniadanie

Sniadanie jest jadane od okolo 8 do okolo 10 rano. To nie jest polskie sniadanie. Jada sie cos malego, rogalika, slodka bylke, cistka, czasami bolke z szynka i serem. Do tego koniecznie kawa, mala mocna. Czesto na stojaco. Podbnego zestawu mozna spodziewac sie w „sniadaniach hotelowych”. Nawet jesli bedzie szwedzki stol – rogu obfitosci raczej nei nalezy oczekiwac 🙂

Mozna sobie z tym poradzic na dwa sposoby. Trudny: przyzwyczajic sie. Latwy: spac do 11, umyc sie i ubrac sie i przygotowac do obiadu 😛
Trzeci sposob to wybrac sie do sklepu, restauracji. W niekturych na stoiskach z wedlinami, serami i pieczywem mozna zlecic zkomponowanie kanapki dla siebie, wymaga to choc podstawoewj znajomosci portugalksiego ale pozwala na zjedzenie tego co chcemy. Ostatnio zauwazylem tez ze niektore bary maja „zestawy” obiadowe (kanapka) mozna zjesc je na sniadanie. Sa to oczywiscie propozycje dla osob bez mieszkania w portugalii, bedac osdanikiem mozna zjesc naprawde dobrze 😉 w domku to co sie lubi.

Srednia cena (po za hotelami) kilka euro.

Obiad

Obiad jest bardzo wazny i bardzo obfity. Obiady zaczynaja sie okolo 12 i trwaja 2-3 godziny. Standardowo na obiad mozna dostac przystawke, zupe i drugie danie (z miesa lub z ryba (i innym owocem wody), deser i kawe. Nalezy zmiescic sie w opisanych godzinach bo pozniej mozna dostac najwyzej ciastko i kawe 😛 I tak jest tu wszedzie az do pory kolacji.

Dla nieznajacych portugalskiej kuchnii najlepszym wyborem moga okazac sie dania dnia – z miesa. Po podejsci kelnera prosimy o karny e agua natural – dostaniemy danie z miesa z woda nie gazaowana o temperaturze pokojowej.

Cena od 4,2 euro.

Kolacja

Restauracje otwieraja sie na kolacje po godzinie 20 (choc znam tez otwarte o 19 – choc te sa prowadzone przez imigrantow np. chinczykow 😛 ). Wczesniej nie ma nawet co pytac – albo nikogo nei ma w kuchni albo dopiero przygotowuja sie do otwarcia. Kolacja jest rownie obfita i dluga co obiad. Biesiaduja kilka godzin zwykle w duzym, czesto rodzinnym gronie.

Cena od 5 euro.

Za jakis czas postaram sie przedstawic charakterystyke roznych dan portugalskich.

Ja sobie z tym radzic

Co mozna zrobic by zjesc poza ustalonymi godzinami? Najlepiej udac sie do barow szybkiej obslugi lub centrum handlowego.

W Lizbonie o kazdej poze mozna cos zjesc w tych miejscach:

  • Lotnisko
  • Centrum Handlowe Vasco da Gama, MAPA, na pierwszym pietrze od strony rzeki sa restauracje i bary. Dojazd metrem i pociagiem (stacja Oriente) lub autobusami.
  • Centrum handlowe Colombo, MAPA, dojazd metrem (Colegio Militar/Luz) blisko stadionu, Na drugim pietrze sa dwie strefy – jedna z restauracjami (otwarte w porach posilkow), druga z barami i mniejszymi restauracjami – otwartymi w godzinach otwarcia centrum
  • Centrum handlowe Saldanha, MAPA, dojazd metrem, autobusami – stacja o tej samej nazwie. Resauracje i bary znajduja sie na poziomie -1.
  • Centrum handlowe, Arena walk bykow: Campo Paquenu, MAPA, dojazd metrem i autobusami – stacja o tej samej nazwie lub pociagiem stacja Entrecampos. Restauracje znajduja sie na poziomie -1 (choc oznacony jest jako 0 ). Wejscia „B” oraz „E” inne prowadza do kina i innych miejsc.

Ale w miare mozliwosci najlepiej udac sie naposilki w tradycyjnych do tego porach, posilki w restauracjach sa naprawde obfite i bardzo smaczne. Nie nalezy tez zrazac sie wygladem lokalu – czasami taki sobie wystruj oznacza bardzo dobre jedzenie, zwlasza jesli jest tam duzo tubylcow w zaawansowanym wieku.

W wiekszosci lokali nie wiele osob mowi po angielsku i polsku 😛

Pozdrawiam i smacznego 🙂

Zdjecia z parady

5 sierpnia 2008 by

Opisy dodam 🙂 a narazie zdjecia z Parady 🙂

Zdjecia z Kamilka

5 sierpnia 2008 by

Prawdziwe szalenstwo zdjeciowe zaczelo sie po przyjezdzie Kamili. Spacery, zwidzanie,… Wszystko na zdjeciach:

Wyjazd do Sintry
Pierwsze razem w Lizbonie
Spacer z Niunia po Lizbonie